Pokazywanie postów oznaczonych etykietą od 1 roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą od 1 roku. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 grudnia 2014

Wierzchołek wieży książkowej, czyli ulubione książki z ula (sugestie prezentowe)


Zbudowaliśmy wieżę z książek w ramach akcji "Wybudujemy wieżę - Miasto Książek" organizowanej przez Olgę z otymze.pl (tu o akcji: KLIK) I naszła mnie refleksja. Patrzyłam mianowicie na tą niemałą budowlę, której cegły dzielnie zbieraliśmy przez trzy lata i stwierdziłam, że tak niewiele tych cegiełek stało się mnie i Jeremiemu prawdziwie bliskich. Nie tak dużo wśród nich naszych hiciorów, przeukochańców, takich co byśmy z pożaru ratowali.

Jeremi ma tak, że nowa książka przez tydzień, dwa jest dla niego  królową księgozbioru. Czytamy ją w ciągu dnia, wieczorem. A potem przepada. Nie ma jej, znika. Oczywiście po jakimś czasie wybrane książki wracają z niebytu wydłubywane małą rączką z półkowego tłoku. Wybrane.

niedziela, 15 czerwca 2014

Dziura, czyli coś! O dziurawych książkach.

Luty, marzec, kwiecień, maj i nic. Żadnych wpisów, żadnych nawet usprawiedliwień, przeprosin. Nic. Jakbym w dziurę jakąś wpadła. Zamiast się usprawiedliwiać napiszę więc dziś o dziurach. A raczej o książkach dziurawych. I nie chodzi tu o sfatygowane egzemplarze, ale o książki dziurawe z rozmysłu autorów. To książki nie-książki, książki, które bardziej niż do czytania zachęcają do kreowania i zabawy.

wtorek, 29 października 2013

Jest tam kto? Anna-Clara Tidholm


Jest tam kto?
Anna-Clara Tidholm
Zakamarki, Poznań 2012

Książka ta przeżywa niespodziewanie swój renesans i niezwykle często jest oglądana i opukiwana przez Jeremiego. Spieszę więc o niej napisać, bo to dość ciekawa pozycja dla maluchów. W dodatku jedna z czterech z serii.

To książka zabawka, książka interaktywna, książka, którą nie tylko się ogląda, nie tylko czyta, nie tylko opowiada, ale również stuka się w nią i puka. A co jak co, ale pukanie i stukanie każdy młody człowiek uwielbia. Podoba mi się pomysł na tę książkę. Oto widzimy w oddali mały domek, a tekst obok obrazka zaprasza nas do odwiedzenia jego mieszkańców. Odwracamy kartkę, a tam... drzwi. Zapukajmy więc. Odwracamy kartkę, drzwi się otwierają...Jest tam kto?...Tak! Mały Kajtuś, rodzina królików, rozrabiające małpki i inni kryją się za kolejnymi kolorowymi drzwiami. Co jest za ostatnimi?...Zajrzyjcie sami :)

wtorek, 17 września 2013

Nocnik nad nocnikami, Alona Frankel


Nocnik nad nocnikami
Alona Frankel
Wydawnictwo Nisza
Warszawa 2012

Przychodzi taki czas w życiu rodzica, gdy chciałby ulżyć matce ziemi i własnej kieszeni. Gdy oczekuje od dziecięcia swego postawy proekologicznej i proekonomicznej. I wtedy kupuje nocnik i rozpoczyna mozolny proces żegnania się z pieluszką. W niewdzięcznej nierzadko pracy edukacyjnej warto podeprzeć się przykładami. Oto Miś z półeczki od dawna woła siusiu i robi je do nocniczka, Lala zapomniała już co to jest pielucha. I jest jeszcze Bolek, w oryginale Joshua - bohater książki Alony Frankel "Nocnik nad nocnikami".

czwartek, 25 lipca 2013

Zieeewaaaamy. "O żółwiu, który chciał spać", Roberto Aliago, Alessandra Cimatoribus


O żółwiu, który chciał spać
Roberto Aliaga
Alessandra Cimatoribus
Wydawnictwo Tako, Toruń 2011

Czy Wasze dzieci też czasem zasypiają w okolicach 23.00? Tak? Szczęściarze! Czasem! Ostatnio Jeremi zasypia w okolicach 23.00 codziennie! A i wstaje często razem z jaskółkami, co to nieopodal okna naszego Ula gniazdko ulepiły. Wcześnie. Dziś na przykład o 5.00 :) 



Aby nieco sprowokować Jeremiego do oddania się w opiekuńcze ramiona Morfeusza, czytamy. Czytamy różne różności, zazwyczaj wskazane przez Jeremiego. Gdyż Jeremi w tej kwestii rządzi. (Hmmm... i nie tylko w tej mam wrażenie, patrz chociażby opis wyżej :) I teraz, jeśli Jeremi wybierze I księgę "Poczytaj mi, mamo", to zarówno mamie i tacie stają łzy w oczach. Bynajmniej nie wzruszenia. Bo ileż można czytać o Filemonie kocie i zawodzącej fontannie, która chce być drzewem? Bez łez w oczach, około stu. A sto razy, było już jakieś sto razy temu :) Na szczęście można Jeremiego przekabacić "Tubusiem Puchatiem" albo umówić się na sesję ziewania w towarzystwie Żółwia.

czwartek, 11 lipca 2013

Co robią misie? Robimisie, Agata Królak



Robimisie
Agata Królak
Wydawnictwo Dwie Siostry 2013

Kolejna książka Agaty Królak o misiach, kolejna o różnorodności. Tym razem misie nie są różne, ale robią różne, bardzo różne rzeczy. Zawodowo. Są tu między innymi misie i misie (hmmm... jak tu rozróżnić płeć? :), które gaszą pożary, szybują w kosmosie, machają batutą, naprawiają samochody, odbierają misiątka, czyszczą kominy. Każdy miś i każda misia przedstawieni są w otoczeniu rekwizytów lub scenerii, która jasno wskazuje na ich zawód. Tym razem pani Agata Królak pokolorowała msie obficie, dużo więcej tu barw, niż w stonowanej książce "Różnimisie".

piątek, 14 czerwca 2013

Odkrywamy nowego Bobo: Bobo poznaje świat, Markus Osterwalder


Bobo poznaje świat. Historyjki obrazkowe dla najmłodszych dzieci.
Markus Osterwalder
Wydawnictwo Hokus - Pokus
Warszawa 2013

No cóż, taka kolej rzeczy, dzieci rosną, nabywają nowych umiejętności, usamodzielniają się. Tak się dzieje również z małą koszatką o imieniu Bobo. Jego nowe przygody rozpoczynają się, podobnie jak w pierwszej części, od pobudki w pokoiku pełnym zabawek. Tym razem jednak Bobo budzi się sam, sam otwiera drzwi i idzie do pokoju rodziców. Zuch koszatek! 

środa, 12 czerwca 2013

O przeciwieństwach: Różnimisie, Agata Królak



Różnimisie
Agata Królak
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012


Książkę podarowałam Jeremiemu na pierwsze urodziny. Polubiłam ją za grę słów w tytule, za to, że traktuje o misiach, za to, że pokazuje różnice i za to, że sama wyróżniała się spośród "kartonowych" książek dla maluchów.

środa, 5 czerwca 2013

Książka, która robi sporo hałasu: Księga dźwięków, Soledad Bravi


Księga dźwięków
Soledad Bravi
Wydawnictwo Dwie Siostry

Bardzo ucieszyłam się, kiedy trafiłam na "Księgę dźwięków". Jeremi miał wtedy około 8 miesięcy i był (i jest nadal) bardzo wrażliwy na dźwięki. Ponieważ różne nieznane mu odgłosy wywoływały w nim mały przestrach, próbowałam jakoś załagodzić te lęki naśladując hałasy i szmery. Jeremi dość szybko więc wykazał zamiłowanie do onomatopei. Ta książka była pif, paf  - strzałem w dziesiątkę. 

piątek, 3 maja 2013

Zajmujące szczegóły - Mam oko na litery Aleksandry i Daniela Mizielińskich


Mam oko na litery
Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012

Przeglądając blogi mamowe chcąc, nie chcąc się porównuję. I czasem mam wrażenie, że jestem mamą mocno nieogarniętą. Wdzierający się przemocą w każdy kąt zabawkowy chaos, odradzający się nieustannie nieład na półce z książkami, niezniszczalne kompozycje plamowe na dziecięcych ubrankach. A i samo dziecię jakieś takie dalekie od reklamowego, blogowego, ze zdjęć pastelowych. Chmurne, "ne!" wykrzykujące, na matkę pszczołę obrażone.

Dzięki mojej facebookowej grupie wsparcia  wiem już, że nieogarnięcie przestrzeni Ula nie dotyczy tylko mnie :)Więc z ulgą skupiam się na ogarnięciu naburmuszenia Jeremiowego.

Właśnie w chwili naburmuszenia przyszła mi z pomocą książeczka Mizielińskich "Mam oko na litery". Odłożyliśmy ją niegdyś na bok, bo Jeremi po pierwszych jej oględzinach spojrzał  na mnie wzrokiem wyrażającym: "Jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca?". Po czym zażądał: "INNA!" i obraził się, gdy żądanie nie zostało spełnione...

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Powrót do przeszłości: "Kurczę blade", Wanda Chotomska, Edward Lutczyn



Kurczę blade
Wanda Chotomska
Ilustrował: Edward Lutczyn
Babaryba 2010

"Kurczę blade" to książka, którą pamiętam ze swojego dzieciństwa. Bardzo lubiłam ją oglądać, słuchać jej, a potem samodzielnie czytać. Ilustracje Edwarda Lutczyna i niezwykle dowcipny wiersz Wandy Chotomskiej tak bardzo zapadły mi w pamięć, że był to jeden z pierwszych wierszyków, które wyrecytowałam maleńkiemu, niewiele jeszcze rozumiejącemu Jeremiemu.

poniedziałek, 18 marca 2013

Tin tin i inne dźwięki, czyli "Lalo gra na bębnie", Eva Susso, Benjamin Chaud



Lalo gra na bębnie
Eva Susso, Benjamin Chaud
Wydawnictwo Zakamarki, Poznań 2011


Pora na moją ulubioną książkę z Jeremiowej półeczki. To "Lalo gra na bębnie" szwedzkiej autorki Evy Susso i francuskiego ilustratora Benjamina Chaud'a.

Ujmująca jest krótka historyjka o rudowłosym chłopcu imieniem Lalo, który za pomocą swojego bębna przepędza deszcz i wyczarowuje słońce, by z radością obudzić swoją liczną rodzinę. Ilustracje są wyraziste, pełne ekspresji i ciepła. To chyba ciepło właśnie emanuje z przedstawionej na obrazkach rodziny Lalo. Każdy w tej rodzinie jest szczególny, każdemu ilustrator nadał indywidualny charakter. Rodzina to trochę rozczochrana, tańcząca na boso, grająca na bębnach, radosna. Chętnie bym zawitała do tego rysunkowego domu, w którym oprócz ludzi mieszka jeszcze pies i kura.


niedziela, 10 marca 2013

Książka numer 1: Bobo, Markus Osterwalder



Bobo. Historyjki obrazkowe dla najmłodszych dzieci.
Markus Osterwalder
Wydawnictwo Hokus-Pokus, Warszawa 2010


Nie mogłabym nie zacząć od "Bobo" Markusa Osterwaldera. To ulubiona książeczka mojego syna. Książeczka numer jeden niezmiennie od pięciu miesięcy. Nie spodziewałam się, że Jeremi pokocha ją aż tak bardzo, tymczasem Bobo jest obowiązkową lekturą przed zaśnięciem. Ponieważ niemal codziennie ja, albo mój mąż czytamy Jeremiemu  o perypetiach małej  koszatki, możecie się domyślić jak bardzo podzielamy z naszym synem sympatię do Bobo :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...